Trzy dekady transformacji. Jak mrągowski ZWiK wyznaczył standardy nowoczesnej gospodarki wodno-ściekowej.

Kiedy w 1996 roku z garażu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji wyjeżdżał wysłużony Nissan i 20-letni pojazd specjalistyczny typu WUKO, nikt nie przypuszczał, że trzy dekady później spółka będzie operować majątkiem wartym 30 milionów złotych. Dzisiejszy jubileusz ZWiK to nie tylko sentymentalna podróż w przeszłość, ale przede wszystkim namacalny dowód na to, jak wizjonerskie inwestycje zmieniają codzienność mieszkańców Mrągowa.

Dyrektor Andrzej Wołosz

Sto lat tradycji, trzydzieści lat nowoczesności

Choć ZWiK Sp. z o.o. świętuje 30-lecie istnienia w obecnej formie prawnej, korzenie miejskich wodociągów sięgają znacznie głębiej. System zaprojektowany przez wybitnego brytyjskiego inżyniera Davida Grove’a w latach 1903–1905 kładł fundamenty pod infrastrukturę ówczesnego Sensburga. Rozwiązania te były tak solidne, że niektóre z nich – jak choćby pneumatyczna tłocznia ścieków w samym sercu miasta – służyły mrągowianom niemal do końca ubiegłego wieku.
Prawdziwy przełom i wejście w erę samodzielności nastąpiły 25 kwietnia 1996 roku. To wtedy, na wniosek ówczesnego Zarządu Miasta, Rada Miejska podjęła historyczną uchwałę o wydzieleniu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji ze struktur Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. 1 lipca tamtego roku ZWiK rozpoczął działalność jako odrębny podmiot. Początki były skromne, by nie powiedzieć – surowe: kapitał zakładowy wynosił zaledwie 4 tysiące złotych, w biurze stał jeden komputer, a tabor składał się ze starego Żuka, wspomnianego Nissana i mocno wysłużonego pojazdu WUKO. Towarzyszył temu lęk przed nieznanym, ale i ogromna radość z niezależności. Czas pokazał, że była to jedna z najważniejszych decyzji gospodarczych w historii współczesnego Mrągowa, otwierająca drogę do sprawnego sięgania po fundusze zewnętrzne.

Ludzie: Największy kapitał spółki

Zgodnie z przekornym prawem Murphy’ego: „nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich robić sam”. Jednak w przypadku mrągowskich wodociągów to właśnie zespół był i jest motorem napędowym wszelkich zmian. Siłą firmy od zawsze byli lojalni i zaangażowani pracownicy, którzy z rozwagą i dyscypliną podchodzili do swoich obowiązków.

Dziś wizerunek „wodociągowca” w Mrągowie uległ całkowitej zmianie. To już nie tylko praca przy usuwaniu awarii, ale misja zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego. Fachowość brygad technicznych i głosy uznania płynące od mieszkańców są najlepszą wizytówką firmy. Czasy, gdy praca w tej branży nie była powodem do dumy, dawno odeszły w niepamięć – dziś to zespół wysokiej klasy specjalistów dba o to, by woda w kranach była smaczna, a ścieki neutralne dla mazurskiej przyrody.

„Serce” systemu bije dla tysięcy mieszkańców

Dzisiejsze Mrągowo dysponuje w pełni nowoczesną, zautomatyzowaną infrastrukturą. Technologicznym „sercem” systemu jest Stacja Uzdatniania Wody (SUW), która w 2019 roku przeszła prawdziwą rewolucję. Ręczne zasuwy i ciężką fizyczną pracę zastąpiły zaawansowane systemy pneumatyczne i automatyka. Efekty są imponujące: dzięki nowej technologii płukania filtrów, zużycie wody na cele technologiczne spadło o 60 tys. m³ rocznie – to niemal czterokrotny spadek zużycia własnego!

Dzięki tym innowacjom, przy jednoczesnym zachowaniu sprawdzonych metod napowietrzania i filtracji pospiesznej, krystalicznie czysta woda z ujęć głębinowych dociera do 23 tysięcy mieszkańców miasta oraz części gminy wiejskiej.
Równie spektakularne są statystyki dotyczące kanalizacji – blisko 100% mieszkańców jest już podłączonych do sieci, co ma kluczowe znaczenie dla ochrony czystości otaczających nas jezior.

Wielomilionowe inwestycje w ochronę przyrody

Ostatnia dekada w ZWiK to pasmo kosztownych i skomplikowanych projektów. Modernizacja oczyszczalni i systemu kanalizacyjnego, zakończona w 2015 roku, pochłonęła blisko 20 mln zł. Dzięki wsparciu z funduszy unijnych oraz WFOŚiGW w Olsztynie oraz NFOŚiGW w Warszawie, wymieniono praktycznie całą technologię – od pomp i dmuchaw po systemy sterowania. Największym beneficjentem tych zmian jest Jezioro Juno, które jako odbiornik oczyszczonych ścieków odzyskało pełnię walorów turystycznych.

Kolejnym krokiem milowym było wybudowanie kompostowni osadów ściekowych za ponad 5,6 mln zł. To instalacja przyszłości, realizująca ideę Gospodarki o Obiegu Zamkniętym (GOZ). W procesie kompostowania powstaje tam rocznie ok. 4000 ton wartościowego polepszacza glebowego, który wraca do natury. Co więcej, obiekt pozwala na ekologiczną utylizację choinek czy gałęzi odbieranych od mieszkańców, domykając lokalny obieg biomasy.

Zielona energia – stabilizacja dla portfela

ZWiK nie boi się innowacji energetycznych. Spółka aktywnie inwestuje w fotowoltaikę, tworząc własne „zielone” elektrownie na terenach w Polskiej Wsi, przy ulicy Młodkowskiego oraz na samej Stacji Uzdatniania Wody. Łączna produkcja energii na poziomie 654 MWh rocznie pozwala uniknąć emisji 262 ton CO2 do atmosfery.

Dla przeciętnego mieszkańca oznacza to coś więcej niż tylko ekologię. Produkcja własnego prądu realnie obniża koszty funkcjonowania oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania, co bezpośrednio przekłada się na stabilizację opłat za wodę i ścieki w czasach rosnących cen energii.

Elektroniczne Biuro Obsługi Klienta

Do końca 2022 roku mrągowski ZWiK zrealizował kluczową inwestycję, wymieniając ponad 3 tysiące wodomierzy na nowoczesne urządzenia z modułem zdalnego odczytu. Projekt o wartości 2,8 mln zł, sfinansowany w 85% ze środków unijnych, pozwolił na całkowitą cyfryzację odczytów bez konieczności wizyt inkasentów u mieszkańców. W ramach prac wdrożono również Elektroniczne Biuro Obsługi Klienta (e-BOK). Dzięki temu mieszkańcy zyskali możliwość bieżącego monitorowania zużycia wody, szybki dostęp do faktur online oraz system powiadomień o awariach. Nowoczesna telemetria znacząco usprawniła wykrywanie nieszczelności w sieci i skróciła czas obsługi zgłoszeń.

Co przyniesie przyszłość? Ambitne plany na 23 miliony

ZWiK nie osiada na laurach. Przed spółką kolejny etap rozwoju o wartości ponad 23 milionów złotych, w większości pochodzących z dotacji unijnych. W najbliższych latach planowane są:

  • Bio-monitoring: Wdrożenie unikalnego systemu, w którym żywe małże będą przez 24 godziny na dobę pełnić rolę „strażników” czystości wody.
  • Modernizacja Przepompowni P-3: Obiekt przy ul. Wojska Polskiego zyska nowoczesną technologię tłoczni i biofiltrów, co ostatecznie rozwiąże problem uciążliwych zapachów i zwiększy bezpieczeństwo jeziora Czos.
  • Zintegrowane Centrum Monitoringu: Inteligentny system, który wykryje nieszczelności rurociągów lub zatory, zanim dojdzie do widocznej awarii.
  • Rozbudowa ujęcia Sołtysko: Budowa nowej studni głębinowej oraz magistrali spinającej północną i południową część miasta.

Dyrektor Andrzej Wołosz, podsumowując trzy dekady działalności, z dumą patrzy w przyszłość:
– Przeżyliśmy wzloty i upadki, ale dziś z dumą patrzymy na nasz zakład. Jednak niczym byłaby ta firma bez ludzi. To lojalność, zaangażowanie i dyscyplina pracowników pozwalają nam wytrwale dążyć do celu. Nie ma rzeczy niemożliwych dla zespołu, który pracuje z taką pasją – podkreśla dyrektor.

Z takimi fundamentami mrągowskie wodociągi pewnie wkraczają w kolejną dekadę, dbając o to, co na Mazurach najcenniejsze – czystą wodę i zdrowe środowisko dla przyszłych pokoleń.